Smak Australii czyli Audiofly AF240 już w Polsce!

W uszach dźwięki szumiącego morza, sypiącego się piasku a na nich one – Audiofly AF240 – pierwsze i jedyne w swoim rodzaju, połyskujące w stylu retro, niosące ciepło i przestrzenność od australijskich inżynierów, projektantów, a przede wszystkim muzyków rozumiejących i czujących każdy ton oraz przeszkodę w uzyskiwaniu jego przejrzystości czy dokładności. Dzisiaj mamy możliwość doświadczenia ich przesłania płynącego z najważniejszego, głównego źródła dźwięku – ze sceny.

Bez tytułu

Pierwsza propozycja słuchawek nausznych od Audiofly® – młodego australijskiego producenta dousznych monitorów, znanego ze współpracy m.in. z Tiesto czy Aerosmith. Będąca na rynku firma od 2012 posiada w swojej ofercie komercyjne słuchawki douszne, monitory douszne dla profesjonalistów, a ostatnio zaprasza nas do skorzystania z jednego z ich najnowszych produktów – AF240.

AF240_Bag-HR_720x480_72_RGB

Zawartość opakowania

„Pomyśl o Twoim ulubionym, znoszonym t-shircie z zespołem, tym pełnym dziur, tym którego nie chcesz wyrzucić ponieważ jest niesamowicie wygodny… Kiedy przychodzi do nieocenionych własności, rozumiemy znaczenie dopasowania oraz czucia. Wkrocz do AF240: zaprojektowanych z myślą o całkowitym komforcie oraz lepszym dźwięku”

Tym ciekawym hasłem producent zaprasza nas do otwarcia pudełka, we wnętrzu którego znajdziemy parę AF240 w wytłoczce, po środku której umiejscowiony jest kabel z mikrofonem oraz adapter do samolotu. Dodatkowo producent dołącza solidnie wykonany, płócienny, woskowany worek w kolorze marengo. Na przodzie pokrowca widnieje skórzana naszywka z wytłoczonym logo firmy. Podszewka wykonana jest z przyjemnych w dotyku mikrowłókien.

AF2401-0-01-Join-Detail_HR_720x480_72_RGB

Konstrukcja

Uwagę przyciąga design słuchawek – ich obudowa nawiązuje do stylu vintage. Korpus jest wykonany  z wysokiej jakości połyskującego poliwęglanu, bardzo wytrzymałego mechanicznie. Zewnętrzna część obudowy pokryta jest tworzywem wzorowanym na skórze z wytłoczonym logo producenta. Gąbki, których zadaniem jest izolowanie szumów nawet do 20 dB, delikatnie okalają całe uszy, skutecznie dopasowując się oraz pamiętając kształt głowy. Pałąk wykonany jest ze stopu aluminium, a jego wierzchnia część została obszyta naturalną skórą. Pod lewą słuchawką znajduje się port jack 3.5mm, do którego możemy podłączyć kabel znajdujący się w zestawie będący wyposażony w mikrofon i przycisk do sterowania telefonem.

AF2401-0-01-Headband_HR_720x480_72_RGB

Połyskujący korpus jest odporny na mniejsze zarysowania dzięki czemu spokojnie możemy zabrać słuchawki na wycieczkę do piaszczystej Australii, niemniej jednak uwielbia nasze odciski palców oraz inne tłuste zabrudzenia. AF240 są bardzo elastyczne, co pozwala im przetrwać dużo czasu w plecaku, szczególnie kiedy będziemy zajęci robieniem zdjęć kolczatki australijskiej czy opery w Sydney. Pałąk bardzo dobrze dopasowuje się do głowy za pomocą sprężynowego mechanizmu, co znacznie ułatwia i przyspiesza ich zakładanie jak i pakowanie. Dodatkowo, podczas schylania AF240 nie wykazują tendencji do spadania z głowy, a skórzana łata skutecznie chroni od możliwych uszkodzeń powstałych podczas użytkowania.

AF2401-0-01-Foam-Detail_HR_480x720_72_RGB

Obie słuchawki można obrócić o 90 stopni, po czym automatycznie wracają do oryginalnej pozycji. Gąbki obszyte ekoskórą znakomicie dopasowują się do kształtu głowy, efektywnie redukując hałas z otoczenia. Na uwagę zasługuje również sam kabel, którego splot CORDURA® jest wzmocniony kevlarem, a co za tym idzie, dzięki swojej sztywności jest mało podatny na plątanie. Został on wyposażony w wysokiej jakości mikrofon oraz guzik, pozwalający na startowanie/pauzowanie, przewijanie oraz przełączanie utworów, odbieranie/rozłączanie połączeń jak i aktywowanie usług głosowych Siri/Google Now.

Dostępne warianty kolorystyczne – Vintage White & Black

AF240_1-HR_720x480_72_RGB

Brzmienie

Cały mój test, zgodnie z przeznaczeniem słuchawek, opierał się na odsłuchiwaniu muzyki z telefonu, który był wspomagany przy pomocy solidnego FiiO E18. Pierwsze wrażenia były intrygujące, klarowny, nie szarpiący wokal, delikatność i ciepłość instrumentów czy głębokość basów w utworze Adele („Hello”) dały pozytywny start w przygodzie z tymi słuchawkami.

Wygoda – takim przesłaniem z całą pewnością kierowali się konstruktorzy przy projektowaniu AF240. Komfort słuchania muzyki dzięki dużej gąbce oraz przestrzeni między uchem a przetwornikiem umożliwiły mi na przyjemną podróż w nieznane. Przed chwilą wspomniana przestrzeń udowodniła mi swój ogromny wpływ na skutecznie rozchodzący się bas po powierzchni mojego ucha. Bas, będący główną zaletą słuchawek, który wraz ze swoją delikatnością i soczystością nienachalnie oblewał, a wręcz delikatnie muskał swą głębokością poszczególne części mojego ucha. Zwiedzanie sklepu na rogu o 2. w nocy z Macklemorem („Corner Store”) czy budowanie zamku dla Eminemema („Castle”) uzupełniane przez niskie częstotliwości oraz scenę nie tylko zabrały mnie na miejsca wydarzeń ale pozwoliły mi w nich czynnie uczestniczyć.

Kolejne dziesiątki minut zamieniające się w godziny, kompletnie nie mające wpływu na przemęczenie czy drażliwość ucha przez nieprzesycony dźwięk, pozwalały odkryć w znanych mi wcześniej utworach, nieznane do tej pory dźwięki i akordy. Podczas słuchania Foo Fighters („The Sky is a Neighborhood”) nie tylko starałem się zwiedzić sąsiednie niebo lecz również dałem się porwać napływającej ciepłej bryzie nieoczywistych, średnich tonów, które w pewnej mierze są odzwierciedleniem stylu i myśli producentów – muzyków. Potęga oceanu, będącego źródłem życia i nieokiełznanej mocy, tutaj przesłana w postaci dwóch czterocentymetrowych przetworników pozwoliły mi nabrać energii i mocy do dalszego tupania nogą w rytm ulubionych utworów.

AF240 mimo swojej wysokiej uniwersalności w gatunkach muzycznych takich jak szeroko pojęty pop, rap, metal czy rock, sprawują się wyśmienicie, obdarowują nas swoimi świetnymi walorami muzycznymi i scenicznymi, jednak nie do końca są przyjemne do słuchania muzyki klasycznej. Podczas odtwarzania „Deszczowego preludium” Chopina brakowało mi klarowności i pewnej delikatności w wysokich/średniowysokich tonach, tj. fragmenty smyczkowe oraz klawiszowe zdawały się być przytłumione, a nawet nie do końca czyste. Jednakże, w „Odzie do radości” Beethovena, kiedy byłem atakowany niesamowitą ilością dźwięku i wokalu ze strony orkiestry i chóru, nawet wtedy słuchawki radziły sobie znakomicie, nic nie było w stanie sprawić aby się pogubiły czy zalały nadmiarem sygnału, który mi przekazywały.

AF240_2-HR_grey_720x480_72_RGB

Podsumowanie

Słuchawki oraz akcesoria są wykonane z należytą starannością. Plus za mocny i wytrzymały kabel, design słuchawek oraz ich plastyczność. Mimo wysokiej ceny, AF240 z całą pewnością zadowolą wymagających słuchaczy oraz dostarczą dużo przyjemności z użytkowania. Dźwięk jest dokładny i niebanalny, znakomicie brzmiący, prawie przy każdym gatunku muzycznym, a tłumienie szumów jest wysokie i bardzo dokładne. Szczerze je rekomenduje osobom dużo podróżującym czy często przemieszczającym się, poszukującym unikatowego wzornictwa oraz ciekawego dźwięku w wysokiej jakości.

Dane techniczne:

Przetwornik: 40mm pojedyncza membrana neodymowa
Pasmo przenoszenia: 20 – 20 kHz
Czułość: 103dB @ 1kHz
Impedancja: 16 Ohm
Długość przewodu: 1.5m
Rodzaj wtyku: 3.5mm pozłacany, prosty Jack

Test wykonany dzięki uprzejmości

Salonu Audio Video audioplaza.pl z Poznania
logo_90x32px-01.png

Łukasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s